
Fibromialgia jest chorobą, w której mimo braku jakichkolwiek odchyleń od normy w badaniach obrazowych chorzy cierpią z powodu bólu. Bólu tego niestety nie potrafią zwalczyć nawet tradycyjnego i silne leki przeciwbólowe.
Najskuteczniejszym jak do tej pory sposobem leczenia fibromialgii było stosowanie leków przeciwdepresyjnych, w tym amitryptyliny. Niestety takie postępowanie nie jest także pozbawione działań ubocznych.
Ze względu na brak odpowiedzi co takiego przyczynia się do rozwoju choroby i chęci poznania jej mechanizmu, zaczęto badać poziom koenzymu Q10 u pacjentów zdrowych i chorych na fibromialgię. Okazało się, że osoby cierpiące z powodu fibromialgii miały znacznie zmniejszony poziomu koenzymu Q10 w organizmie.
Okazało się, że długotrwała suplementacja tego koenzymu w dawkach 300 mg/dobę spowodowało poprawę samopoczucia u pacjentów. Stwarza to nadzieję, że fibromialgię będzie można skuteczniej leczyć.
Doniesienie zostało opublikowane niedawno i oczywiście wymaga jeszcze dodatkowej weryfikacji.
Tadeusz Markowski, 2011-04-22