Witam. Jestem kobietą. Mam 28 lat. Od 2 lat cierpię na jakąś dziwną chorobę a lekarze odsyłają mnie do siebie na wzajem. Otóż zaczęło się od lewej ręki.Pracowałam w niskich temperaturach przy wykładaniu towaru. Zaczęła boleć mnie ręka, jakby mięśnie i okolice nadgarstka i łokcia. Chirurdzy wsadzili rękę w gips. Nie pomogło.Najbardziej bolał łokieć szczególnie w kontakcie z zimnem. Zmieniłma prace na chodzącą. Po krótkim czasie zaczęły się problemy z kolanami. Miałam wrażenie że blokują się one przy każdym ruchu a nogi chodzą same jak chcą. W krwi pojawiło się podwyższone CRP. Po dwóch miesiącach pod kolanem lewym zrobiła się torbiel. Tępe silne Bóle objęły ręce i nogi. Ruchy lewej reki mam ograniczone, szczegolnie kiedy ją zginam. Bóle są jakby układowe tzn. bolą mnie okolice kostek, kolan, nadgarstka i łokcia. Teraz w śródręczu po chwytaniu cięższych rzeczy wyskakują mi torbiele jak pod kolanem,to samo przy kciuku i robią mi się jakieś dziwne bolesne przykurcze palców a ścięgna stają się twarde i sztywne. Palce zrobiły się obrzmiałe, jak parówki. Nie mogę normalnie żyć. Np nie zagniatam już ciasta bo potem strasznie bolą mnie ręce i ma te przykurcze. nie wchodzę po schodach bo potem cierpię na okolice kolan. Czynnik reumatoidalny mam ujemny. Robiłam teraz badania krwi. Morfologia ok, nawet crp spadło ale z nadejściem odwilży powróciły bóle, szczególnie rąk.tylko w moczu mam jakieś fosforany a bardzo dużo pije wody. Robione mi rtg kolan- czysto tylko nad stawem i pod nim wzdłóż kości są minimalne zaciemnienia. Proszę o pomoc. // Monika, 2010-02-12
Droga Moniko ! Twoja choroba nazywa się RZS. Powinien ją leczyć reumatolog. Ale taki rozsądny,bo Ci co bez przerwy robią blokady i proponują najnowsze *cuda*, to nie myślą o pacjencie przyszłościowo, że wykończą mu nerki, trzustkę, wątrobę, nabawią osteoporozy, zwłóknienia płuc i wcześniej przez to pacjent odejdzie na tamten świat.Blokada eliminuje ból i usuwa opuchliznę,czyli uruchamia staw,ale nie jest obojętna dla równowagi hormonalnej i nie wylecza z reumatyzmu na całe życie.Poza tym uzależnia.Potem trzeba robić te blokady coraz częściej,aż w końcu już nie przynoszą poprawy.U kobiet pojawia się nadmierne owłosienie na twarzy,wcześniej zanika okres,łamią się kości. Lekarz przede wszystkim powinien uświadomić chorej,że jest to choroba nieuleczalna, na całe życie. I powiedzieć,że z chorobą tą da się żyć, choć jest trudno.I że to życie trzeba ustawić pod kątem choroby, czyli jak boli to poleżeć i wygrzać cierpliwie, bo to nie przechodzi po 2-3dniach.Jak przestanie boleć, to nie rzucać się odrazu na robotę i nie forsować organizmu.Bardzo, ale to bardzo należy uważać przy kucaniu, żeby nie strzeliły ścięgna!!! Odżywiać należy się dietetycznie, nie tłusto, bez potraw i napojów kwaśnych,mało solić potrawy, cukru używać w miarę, mało surowych owoców i warzyw, wykluczyć papierosy, kawę, alkohol.Wysypiać się, unikać stresów, dźwigania, trzepania,prania ręcznego i wykręcania prania,grabienia w ogrodzie, robienia ręcznego makaronu,wyrabiania ręcznego mas i farszu, stania na drabinie, długiego chodzenia,stania. Nie można się kąpać i pływać w basenach, rzekach,morzu, brodzić w wodzie, chodzić boso po zimnym podłożu. Unikać marznięcia, przeciągów.Nawet latem mieć ze sobą bluzę, lub lekki sweterek, nosić skarpetki bawełniane i nieuciskające sandałki.Dobrze byłoby jeździć do sanatorium, lub na rehabilitację szpitalną.Gimnastykować się powoli, do granicy bólu. Czyli życie trochę pod kloszem.Ale nie można hodować w sobie zgorzknienia, depresji, bo są inne znacznie gorsze choroby. Ból, jak nie jest ostry, to trzeba go eliminować psychicznie, rozetrzeć lekko bolące miejsce opuszkami palców, nagrzać całą dłonią, może da się go zignorować i czymś zająć myśli i uwagę?Trzeba mieć kontakty z ludźmi życzliwymi,a unikać tych co rozsiewają wokół siebie złą atmosferę. Jeśli praca pogłębia chorobę, to należy poprosić lekarza o wypisanie wniosku na zwolnienie chorobowe, lub na rentę. Jeśli jeden odmówi, to można udać się do innego. Oprócz reumatologa, w Pani przypadku powinna Pani też mieć kartę u ortopedy i to też takiego, z powołania, a nie takiego co to tylko *składa*złamania.I nie wstydzić się podeprzeć kulą, jeśli boli jedna, czy obie nogi. Pisała Pani dosyć dawno.Mam nadzieję,że spotkała już Pani lekarza z powołania,który pomógł już Pani. Pierwsze objawy RZS to uczucie igły w stawie palców u ręki, lub nogi, ból w kolanie, lub w stawie skokowym, może być w stawie piersiowym(wtedy ktoś biegnie do kardiologa myśląc,że to ból od serca). Mnie osobiście najbardziej na moją chorobę pomaga delikatny masaż ręczny, święty spokój, pełny portfel, kochający mężczyzna(lub inna droga mi osoba i ładne lato, oraz okolica.Wszystkich chorych na RZS pozdrawiam i życzę dużo cierpliwości i optymizmu. PS.Nienawidzę późnej jesieni, zimy i byle jakiej wiosny. // Ewa, 2010-07-07